75. rocznica powstania KeDywu Armii Krajowej


75 lat temu, 22 stycznia 1943 r. komendant główny AK, gen. Stefan Rowecki, ps. Grot, wydał rozkaz o powołaniu Kierownictwa Dywersji, tzw. KeDywu. Dziełem KeDywu było m.in. odbicie w akcji pod Arsenałem Jana Bytnara, ps. Rudy i innych więźniów Pawiaka oraz zastrzelenie generała SS Franza Kutschery.

Rozkaz Grota nr 84 był następstwem podjęcia jesienią 1942 r. decyzji o wzmożeniu walki z wrogiem i rozpoczęcia wówczas prac organizacyjnych nad stworzeniem w tym celu nowej struktury. Gen. Rowecki stwierdzał w rozkazie: „Wchodzimy w ostatnią fazę wojny – w związku z tym odcinek walki czynnej wysuwa się na czoło zagadnień”. Rozkaz stawiał zadanie dokonywania coraz silniejszych ataków na okupanta niemieckiego poprzez akcje dywersyjne i sabotażowe, a także przygotowywanie żołnierzy AK do udziału w powstaniu i utrzymywanie w społeczeństwie ducha bojowego.

Rozkaz zobowiązywał Komendę Główną Armii Krajowej oraz komendy obszarów i okręgów AK do stworzenia struktur pod nazwą Kierownictwo Dywersji (KeDyw), mających realizować walkę bieżącą z okupantem. Na terenie Myślenickiego Obwodu Armii Krajowej obozował  na Łysinie oddział dyspozycyjny Okręgu o nazwie „Huragan”, który zwrócił się z prośbą o zakwaterowanie do komendanta Obwodu Kościeszy. Oddział ten powstał w rejonie Wieliczki w marcu 1944 r. z inicjatywy komendanta II Obwodu KeDywu Okręgu Krakowskiego „Ront”, kpt. Mieczysława Cieślika, ps. Bąk, Koral. Dowódcą był ppor. Zbigniew Kwapień, ps. Kuba. Ponadto jedna z akcji KeDywu z 2 sierpnia 1944 r., w której brał udział również oddział partyzancki „Śmiały” z Myślenickiego Obwodu Armii Krajowej „Murawa”, mająca na celu wysadzenie pociągu w pobliżu stacji kolejowej w Kasinie Wielkiej na stokach Śnieżnicy, odbiła się szerokim echem w Myślenickim Obwodzie. Otóż, dowodzący akcją inspektor dywersji III Obwodu KeDywu Okręgu Krakowskiego, ppor. Zygmunt Kawecki, ps. Mars, „wypożyczył” sobie na tą akcję bez zgody komendy Obwodu osobiste auto Kościeszy. W czasie powrotu z akcji (o której więcej przy innej okazji; na razie tylko prezentujemy zdjęcie pamiątkowej tablicy na stacji w Kasinie Wielkiej), Mars został zatrzymany w tymże wozie i aresztowany przez wydzielony oddział dywersyjny Obwodu pod dowództwem pchor. Zbigniewa Banacha, ps. Buk, spędził noc w areszcie i nazajutrz musiał się gęsto tłumaczyć ze swojego samowolnego postępowania.