Wyparte, odroczone, odrzucone. Niemiecki dług reparacyjny wobec Polski i Europy


Niemcy zamordowały miliony ludzi, zniszczyły podstawy ich bytu i splądrowały ich kulturę. Wykupiły się z tego stosunkowo tanim kosztem. Dlatego Roth i Rübner orędują za tym, aby – jako akt sprawiedliwości społecznej – podwoić wypłaconą dotychczas sumę. Byłby to przyczynek do wyrównania europejskiej dysproporcji w poziomie dobrobytu, której źródłem jest przynajmniej częściowo druga wojna światowa. Ta propozycja może wydawać się oderwana od rzeczywistości, ale współdziałanie ówczesnych małych aliantów zwłaszcza z Rosją mogłoby niewątpliwie wytworzyć niezbędną presję na arenie międzynarodowej. Lepiej byłoby więc na to nie czekać i nie ryzykować wyroku sądowego, gdyż delegitymizuje to formułę historycznej odpowiedzialności, którą ustawicznie akcentują niemieccy politycy w kraju i za granicą. Zamiast więc czekać na ostateczne rozwiązanie biologiczne, należałoby poprzeć liczne ciepłe słowa przeprosin faktami finansowymi. Tylko w Polsce wciąż żyje około 40 tysięcy ludzi, którzy byli ofiarami niemieckich zbrodni, a dotychczas otrzymali tylko jałmużnęProf. Dr. Stephan Lehnstaedt (Touro College Berlin)